Książka: Marcus Buckingham, Curt Coffman - Po pierwsze złam wszystkie zasady

Ksiazka-Po-Pierwsze-Zlam-Wszystkie-Zasady-Marcus-Buckingham-Curt-Coffman-okladkaTo była jedna z moich pierwszych książek „biznesowych”. Przeczytałem ją w kilka dni, a wiedzę którą od niej zaczerpnąłem zacząłem wdrażać w życie już w kolejnym tygodniu. Nie wiem ile razy świadomie przed sobą przyznałem się do błędu, ale podczas tej lektury zrobiłem rachunek sumienia opiewający na kilkanaście pozycji.

Wszystkim nam, a szczególnie im wyżej w hierarchii firmowej jesteśmy, wydaje się, że wiemy, co jest najlepsze dla danego pracownika. Ba co jest najlepsze dla nas, co jest najlepsze dla naszych kolegów. No eksperci od wszystkiego, a Polacy, to już w ogóle level hard expert od opinii. Potrafimy wymyślić dla każdego rolę, dla każdego pracę. Tylko czy na pewno postępujemy słusznie?

Po pierwsze złam wszystkie zasady właśnie o tym mówi. Jesteśmy jak to stado owiec, które biegnie w jedną stronę. Uważamy, że to co powtarzamy setki razy stanie się prawdą. Wierzymy ludziom, którzy nie mają doświadczenia, a piszą tylko informacje. Bo tak przecież nas wychowano i tego nauczyła nas szkoła.

Książka zawiera w zasadzie jedno przesłanie, które trzeba powtarzać jak mantrę. Ludzie mają talent do określonych rzeczy. Każdy z nas jest inny, ale ta inność nie jest błędem, wadą, nie da się jej zresetować do ustawień fabrycznych. Autorzy nakreślają nam, że nasze talenty uzyskujemy do około 12 roku życia. Kształtują się one przez nasze dzieciństwo, zainteresowania, sporty i wszelkiej maści doświadczenia, których zdobywamy niezliczone setki właśnie w tym okresie.

To nie jest tak, że nie nauczyć się grać na gitarze, ja mogę być świetnym grabarzem, ale czy naprawdę tego chce? Nie znalazłem jeszcze się w pracy, w której powiedziałbym sobie, że nie daje rady. Jednak wiele czynności niemiłosiernie mnie męczy. Nienawidzę hydrauliki, przerażają mnie te wszystkie rurki, łączenia i pierdoły. Do tego ta odpowiedzialność, że przez mój błąd lub zaniedbanie może mi zalać cały dobytek. No dla mnie istna masakra. Niemniej jak trzeba podłączyć wężyk do pralki, czy zmywarki, albo wymienić kran – robię to, niechętnie ale robię.

Ta krótka moja wzmianka, ma Ci tylko pokazać, o czym możesz w tej książce przeczytać. A dokładnie dowiesz się z niej, jak wybierać ludzi oraz co z nimi robić. Nie odbiorę Ci satysfakcji z czytania i nie napiszę w punktach tego, co autor przekazuje w całej książce. Jednak mogę Ci powiedzieć, że jeśli masz zespół, albo jesteś w zespole, bądź będziesz go budować – to jest to pozycja obowiązkowa na liście Twoich lektur.

Ludzie wykonają Twoje polecenia, ludzie będą bali się utraty pracy, ludzie zaakceptują rolę jaką im przydzielisz. Pytanie tylko, czy to właściwi ludzie?

 

 

Podsumowanie

Dla mnie mega mocna dziewiątka. Bardzo dobrze napisana książką, która traktuje o ciężkim temacie. Podana mnogość przykładów oraz sposoby radzenia sobie z różnymi typami ludzi jest nieoceniona w budowaniu zespołów. I tak jest to jedna z tych książek, która zmienia życie oraz buduje nową perspektywę. Przynajmniej w moim przypadku tak było.

— Adrian Szczepański
0 komentarzy
0 polubień
Poprzedni: Jak zwolnić pracownika?Następny: Książka: Chip Heath, Karla Starr – Liczby się liczą

Podobne wpisy

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *